Zacznij od celu, a nie od listy pomysłów
Nowy newsletter, poprawa strony, więcej wpisów w mediach społecznościowych i program poleceń mogą brzmieć równie pilnie. Nie da się jednak sensownie porównać tych działań bez odpowiedzi na pytanie, co firma chce teraz poprawić. Celem na najbliższy okres może być na przykład ułatwienie klientom znalezienia informacji o ofercie, zwiększenie liczby zapytań o konkretną usługę albo usprawnienie kontaktu po zakupie. Im precyzyjniej nazwany cel, tym łatwiej odłożyć pomysły, które są ciekawe, ale nie pomagają w bieżącym zadaniu.
Warto oddzielić cel marketingowy od samej czynności. „Publikować częściej” opisuje pracę do wykonania, natomiast „odpowiedzieć na pytania, które powstrzymują klientów przed kontaktem” wskazuje, po co tę pracę wykonywać. Przy takim celu może się okazać, że aktualizacja jednej strony z ofertą ma pierwszeństwo przed tworzeniem kolejnych postów. Nie trzeba przy tym planować całego roku: małej firmie często łatwiej wybrać jeden główny kierunek na kilka tygodni i sprawdzić, czy nadal jest właściwy.
Zbierz zadania w jednym miejscu i nazwij je konkretnie
Pomysły rozproszone między wiadomościami, notatkami i rozmowami trudno oceniać. Przenieś je na jedną listę, nawet jeśli będzie to prosta tabela. Każdy wpis powinien opisywać rezultat, a nie ogólne hasło. Zamiast „poprawić komunikację” zapisz „dodać na stronie odpowiedzi na pięć pytań zadawanych przed zakupem”. Dzięki temu łatwiej oszacować nakład pracy i zauważyć, które zadania się powtarzają.
Podziel listę na trzy grupy: sprawy konieczne do utrzymania bieżącej komunikacji, usprawnienia odpowiadające obecnemu celowi oraz pomysły na później. Pierwsza grupa może obejmować odpowiedzi na zapytania lub poprawienie nieaktualnych informacji. Nie powinna jednak automatycznie zajmować całego czasu na marketing. Jeśli pilne drobiazgi stale wypierają ważne usprawnienia, zaplanuj osobne, krótkie bloki na obsługę bieżących spraw i na pracę nad wybranym priorytetem.
Oceń pomysły według kilku stałych kryteriów
Nie potrzeba skomplikowanego systemu punktowego. Przy każdym zadaniu odpowiedz na cztery pytania: czy wspiera obecny cel, jak wyraźny problem klienta rozwiązuje, ile pracy wymaga oraz od czego zależy jego wykonanie. Możesz oznaczyć odpowiedzi jako „wysokie”, „średnie” lub „niskie”. To wystarczy, by rozmowa o priorytetach dotyczyła potrzeb firmy i klientów, a nie tego, kto ostatnio zgłosił pomysł.
Uwzględnij także pewność swoich założeń. Jeśli klienci regularnie pytają o koszty dostawy, doprecyzowanie tej informacji opiera się na zauważalnym problemie. Jeśli rozważasz nowy kanał promocji, ale nie wiesz, czy korzystają z niego Twoi odbiorcy, potraktuj pomysł jako mały test, a nie duży projekt. Nie obiecuj sobie wyniku, zanim sprawdzisz podstawy.
Najwyżej zwykle warto umieścić zadania, które rozwiązują konkretną trudność, wspierają aktualny cel i dają się wykonać dostępnymi siłami. Duże przedsięwzięcie można podzielić na etapy. Zamiast od razu przebudowywać cały proces komunikacji, popraw najpierw jedną wiadomość wysyłaną klientowi i sprawdź, czy jest zrozumiała.
Zamień priorytet w realistyczny plan pracy
Wybranie zadania nie oznacza jeszcze, że znajdzie się na nie czas. Określ, kto je wykona, jaki będzie pierwszy krok i po czym poznasz, że praca jest zakończona. Dla aktualizacji strony takim rezultatem może być opublikowana, sprawdzona na telefonie treść z poprawnymi danymi kontaktowymi. Dopiero tak opisane zadanie można sensownie umieścić w kalendarzu.
Nie wypełniaj planu do ostatniej wolnej godziny. W małej firmie pojawiają się pytania klientów, poprawki i obowiązki niezwiązane z marketingiem. Lepiej zaplanować mniej zadań i je dokończyć niż stale przenosić długą listę na kolejny tydzień. Przy narzędziach do planowania lub automatyzacji ustal też, kto zatwierdza treści przed publikacją. Jeśli zadanie wymaga danych klientów, korzystaj tylko z informacji potrzebnych do jego wykonania i sprawdź, kto ma do nich dostęp.
Regularnie sprawdzaj, czy priorytety nadal mają sens
Raz w tygodniu lub po zakończeniu krótkiego etapu przejrzyj plan. Co zostało zrobione, co utknęło i dlaczego? Czy pojawiły się pytania klientów, które zmieniają kolejność zadań? Taki przegląd nie musi być rozbudowany. Ważne, by odróżniać zadania niedokończone z braku czasu od tych, które straciły znaczenie. Nie każdy pomysł z listy musi doczekać się realizacji.
Sprawdzaj również efekt na miarę zadania. Przy poprawionej stronie możesz obserwować, czy klienci nadal pytają o wyjaśnione na niej kwestie; przy nowej wiadomości po zakupie — czy wymaga kolejnych doprecyzowań. Pojedyncza obserwacja nie dowodzi skuteczności działania, ale pomaga zdecydować, co poprawić dalej. W ten sposób ustalanie priorytetów staje się stałym, prostym procesem: wybierasz, wykonujesz, sprawdzasz i aktualizujesz listę.



